"Wielkie kłamstewka" i ich wielki powrót! Obejrzeliśmy pierwszy odcinek 2. sezonu serialu HBO [recenzja]

"Wielkie kłamstewka" sezon 2 odcinek 1: Meryl Streep i Nicole Kidman z dziećmi
Fotografia: Materiały prasowe/HBO

"Wielkie kłamstewka" wracają na HBO! Pierwszy odcinek na kanale i platformie HBO GO już 10 czerwca! Co nas czeka w drugim sezonie serialu? Zapowiada się obiecująco.

Rzadko zdarza się, żeby seriale były od początku do końca równe. Mogłabym na palcach jednej ręki wymienić produkcje, którym się to udało. Oczywiście największą sztuką jest utrzymanie na dobrym poziomie dużej ilości sezonów. Warto jednak docenić także takie produkcje, które już po pierwszym sezonie zaciekawiają nas do tego stopnia, że nie możemy doczekać się ich kontynuacji. Takie produkcje, których ostatnie minuty przyprawiają nas o dreszcze i zostawiają na ustach jedno, niezwykle istotne pytanie: co dalej?

Zobacz także: "Wielkie kłamstewka" wracają z 2. sezonem i Meryl Streep w obsadzie! Zobacz zwiastun

"Wielkie kłamstewka": kto występuje?

Tak też było z serialem HBOWielkie kłamstewka”. Nie ukrywam, że przed pierwszym sezonem nieco się obawiałam. Wszystko dlatego, że był to serial, który od początku był sygnowany wielkimi nazwiskami. I to jakimi! Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Laura Dern, Shailene Woodley, a nawet Zoë Kravitz. Te nazwiska to z jednej strony gwarancja sukcesu, z drugiej jednak strach pozostawał, że na samej obsadzie się skończy.

Okazało się, że historia stworzona przez Liane Moriarty, to absolutny fenomen. David E. Kelley sprostał zadaniu i doskonale zekranizował „Wielkie kłamstewka”. Aktorki rozkwitły na ekranie, w przeciwieństwie do ich bohaterek, które zostały wzięte w niewolę małomiasteczkowości, w zapyziałym, lecz jakże malowniczym Monterey.

Zobacz także: Czerwiec w HBO GO. Zobacz nowości filmowe i serialowe

"Wielkie kłamstewka": co nas czeka w 2. sezonie serialu HBO?

Te same bohaterki powracają w 2. sezonie „Wielkich kłamstewek”. W 1. odcinku dowiadujemy się, jak po tragicznych wydarzeniach z końca pierwszej odsłony radzą sobie Celeste, Madeline, Jane, Renata oraz Bonnie. W 1. sezonie dogłębnie poznaliśmy ich charaktery. Twórcy przedstawili nam sylwetki bohaterek, zagłębiając się jednocześnie w ich emocje. Teraz każda z nich radzi sobie inaczej, z tym, co się wydarzyło. Wszystko zależy od tego, jakimi osobami były wcześniej i właściwie są nadal.

Pierwszy odcinek 2. sezonu „Wielkich kłamstewek” rozpoczyna się sceną, którą doskonale znamy z końcówki pierwszego sezonu. Bohaterki siedzą na plaży, a ich dzieci beztrosko biegają nad brzegiem oceanu. To jednak retrospekcja, których w tym odcinku jest całkiem sporo. Powracają demony przeszłości, które nie dają funkcjonować Celeste, a także Bonnie, tak bardzo oddalonej od grupki pozostałych kobiet zamieszanych w morderstwo.

Zobacz także: Nicole Kidman o scenie gwałtu w "Wielkich kłamstewkach": "Leżałam na podłodze i płakałam"

Jeżeli cały sezon będzie utrzymany w podobnym tonie co pierwszy odcinek, możemy być przekonani, że nie zabraknie w nim emocji. Z ekranu wprost wyciekają uczucia tak doskonale odzwierciedlone przez aktorki. Bez wątpienia takiej bomby emocjonalnej, która udzielałaby się widzom, dawno nie było na srebrnym ekranie. W tym momencie nie sposób nie wspomnieć o aktorce, która w dużej mierze się do tego przyczyniła.

"Wielkie kłamstewka": Meryl Streep w 2. sezonie serialu HBO!

Mowa oczywiście o Meryl Streep, która dołączyła do obsady jako matka Perry’ego. Kobieta przyjechała do Monterey, oficjalnie, żeby pomóc Celeste przy opiece nad dziećmi. Nieoficjalnie, żeby dociec prawdy na temat zabójstwa jej syna. Meryl Streep jako Mary Louise jest po prostu genialna. Gwiazda bawi się tą, po pierwszym odcinku wydawać by się mogło tragiczną, postacią. Znów przypomina, jak doskonałą jest aktorką, niezależnie od tego, czy to film, czy serial. To po prostu Boska Meryl, w swojej szczytowej (jak zawsze) formie.

Nie ujmuje to jednak rewelacyjnej gry pozostałych aktorek. Od samego początku na pierwszy plan wysuwa się oczywiście Celeste (Nicole Kidman), która musi poradzić sobie z traumami po stracie męża. Rewelacyjnie gra także Reese, wcielająca się w postać Madeline. Tu jednak trudno się dziwić. Moim zdaniem to właśnie ta bohaterka jest najbardziej charyzmatyczną postacią w całym serialu, a za tym idzie dominacja na ekranie.

Zobacz także: Kolekcja inspirowana serialem "Wielkie kłamstewka" już w sprzedaży. Co w niej znajdziemy?

Będąc przy pierwszym odcinku 2. sezonu „Wielkich kłamstewek” nie sposób nie wspomnieć o nowej czołówce. Choć muzyka z intro pozostała taka sama (i bardzo dobrze), wstęp jest jeszcze lepszy niż w pierwszym sezonie, choć utrzymany został w podobnym klimacie.

Najlepszą recenzją pierwszego odcinka może być jedno – już nie mogę się doczekać kolejnych! Mam już swoje teorie na temat tego, co się wydarzy, a w zasadzie, kto może namieszać w całej tej opowieści. Pozostawię was jednak z tą tajemnicą, żeby nie psuć wam tej zabawy. I choć tym razem nie mamy zagadki kryminalnej do rozwiązania od pierwszego odcinka, już mam gęsią skórkę na myśl o tych emocjach, które już otrzymałam, a także tych, które dopiero nadejdą.

Zobacz także: "Wataha" wraca z 3. sezonem! Zobacz pierwsze zdjęcia z nowego sezonu serialu HBO

"Wielkie kłamstewka" sezon 2 odcinek 1
Fotografia: Materiały prasowe/HBO
"Wielkie kłamstewka" sezon 2 odcinek 1
Fotografia: Materiały prasowe/HBO
"Wielkie kłamstewka" sezon 2 odcinek 1
Fotografia: Materiały prasowe/HBO
Zagłosuj

Będziesz oglądać 2. sezon "Wielkich kłamstewek"?

Liczba głosów:

Uwielbiamy oglądać seriale! Niektóre z nich bez wątpienia możemy zaliczyć do najlepszych w historii srebrnego ekranu. Oto nasza lista. Dodalibyście coś od siebie?

Oceń artykuł
WSZYSTKO NA TEMAT:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów