Fabijański zapytany o rolę w "Botoksie". Ta odpowiedź musi zaskoczyć Vegę. I raczej mu się nie spodoba

Katarzyna Leszczyńska 17.11.2017
Łukasz Fabijański "Botoks"
Fotografia: YouTube/KinoSwiatPL

Co powiedział?

Patryk Vega angażuje zazwyczaj do filmów swoich ulubionych aktorów. Wśród nich znajduje się Sebastian Fabijański. Aktor młodego pokolenia po raz pierwszy u reżysera zagrał w produkcji „Pitbull: Niebezpieczne kobiety”, w której wcielił się w postać Cukra. Następnie zaangażował się w kolejny film Vegi, „Botoks”. Zdania na temat filmu są bardzo podzielone zarówno wśród widzów jak i aktorów, którzy w większości starają się go bronić.

Fabijański ostatnio udzielił wywiadu dziennikarzowi WP Film, w którym zdradził swoje zdanie na temat „Botoksu”. Aktor został zapytany przez portal o to, czy nie jest mu wstyd, że wystąpił w tym filmie. Zdaniem Fabijańskiego głównym problemem „Botoksu” jest jego skrótowość.

Niestety próba uzyskania konkretnego efektu trochę zatarła środki. To jest skrótowy film – to jest największa wada tego filmu – skróty myślowe. (…) Ten film nas nie zaprasza – powiedział Fabijański.

Zdaniem aktora „Botoks” ma „poszatkowaną formułę”, która nie daje widzowi czasu na zrozumienie bohaterów. Jednocześnie przyznał rację tym, którzy stwierdzili, że w filmie znalazło się zbyt wiele scen, które razem nie są spójne, a osobno mogłyby być ciekawie rozwinięte.

To jest takie pojęcie, mam tyle za*ebistych historii, że wszystkie je włożę do filmu. I tu jest problem tego filmu – brak wyczucia – dodał aktor.

Fabijański przyznał, że efekt filmu trochę go zaskoczył. Aktor powiedział też, że rozmawiał na ten temat z Patrykiem Vegą. Są to pierwsze tak odważne słowa na temat „Botoksu”, które wypowiedział ktoś z obsady reżysera.  

Mi się bardzo dobrze z Patrykiem pracuje, ale uważam, że w tym przypadku nastąpiło po prostu przekroczenie pewnej granicy. Mogę uwielbiać z Patrykiem pracować, ale nie muszę uwielbiać jego filmów.

Być może zupełnie inny efekt uda się osiągnąć przez kolejny film Vegi „Kobiety Mafii”. Sebastian Fabijański również w nim zagra. O tym, co wyjdzie z jego najnowszej współpracy z reżyserem będziemy mogli przekonać się już od 23 lutego. Ciekawe, czy Vega odniesie się jakoś do krytycznych słów aktora na temat „Botoksu”.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów