Pracownik kina zdradził, że na projekcji "Botoksu" zdarzały się omdlenia. Widzowie źle znieśli zwłaszcza jedną scenę

Anna Respondek 03.10.2017
"Botoks"
Fotografia: Youtube/Showmax Polska

Czy aby na pewno po to chodzi się do kina?

Wygląda na to, że o "Botoksie" Patryka Vegi będzie się mówiło jeszcze długo i to niekoniecznie w dobrym tonie. Film zapowiadany na "wielkie arcydzieło" okazał się klapą. Złe recenzje wystawiają mu nie tylko znani dziennikarze, ale również wierni fani reżysera, którzy czują się głęboko zawiedzeni tym, co zobaczyli w kinach. 

Vega stara się bronić swojego dzieła i twierdzi, że "walczy z ciemnością". Statystyki sprzyjają reżyserowi, ponieważ przez 3 dni film obejrzało już ponad 700 tysięcy osób. Nie zmienia to jednak faktu, że w kinach dochodzi do zaskakujących reakcji widowni.

Na znanej stronie Wykop.pl pracownicy różnych sieci kinowych postanowili wypowiedzieć się na ten temat. Okazuje się, że ludzie masowo mdleją podczas projekcji filmu. Jeden z użytkowników napisał, że podczas jego zmiany do jednej osoby wezwano karetkę, natomiast reszcie wystarczyła pomoc ratownika pracującego w terenie.

Dziennikarze Noizz.pl poprosili jednego z pracowników Multikina w Złotych  Taras o komentarz.  

W piątek na jednym z wieczornych seansów zasłabły trzy osoby, dosłownie jedna za drugą, tak mniej więcej w połowie filmu. W niedzielę z sali wyprowadzony został mężczyzna. Całe szczęście nie musieliśmy przerywać pokazów i obyło się bez pogotowia - powiedział. 

Osoby, które film już widziały, zdecydowanie odradzają pójścia na niego kobietom w ciąży, a jako jedne z najgorszych scen wymieniają: lekarkę załatwiającą się do umywalki, noworodka konającego kilkanaście godzin, realistyczny obraz porodu i aborcji. Wśród najbardziej obrzydliwych kadrów znajduje się także ten pokazujący samogwałt "zboczonego pielęgniarza". 

Czy właśnie na takich reakcjach zależało reżyserowi i aktorom?

"Botoks"
Fotografia: Wykop.pl
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej
Więcej newsów