"Polar" Netflixa wzbudza kontrowersje od samej premiery. Wszystko przez brutalne sceny seksu

Mads Mikkels w scenie z filmu Netflixa "Polar"
Fotografia: YouTube/Netflix

Tak kontrowersyjnej produkcji w historii Netflixa jeszcze nie było! Nowy film platformy, "Polar", wzbudził ogromne oburzenie wśród widzów.

25 stycznia na platformie Netflix pojawił się nowy film przez nią wyprodukowany, pt.: "Polar". Produkcja z Madsem Mikkelsenem i Vanessą Hudgens w rolach głównych niemal od samych początków budzi kontrowersje. Okazuje się, że podstawową przyczyną tego są bardzo brutalne sceny seksu, których w filmie jest naprawdę bardzo dużo. A są one na tyle realistyczne, że... trafiły do serwisów pornograficznych. Jedno jest pewne - tak kontrowersyjnej produkcji w historii Netflixa jeszcze nie było.

Zobacz także: Seriale idealne na zimowy wieczór. 11 produkcji, które ocieplą mroźne wieczory

"Polar" Netflixa: sceny z serialu na serwisach pornograficznych

Film "Polar" to nowa produkcja Netflixa, która jest dość mocno promowana w mediach. Główne role w niej zagrali Mads Mikkelsen, znany szerszej publiczności z takich produkcji jak: "Polowanie", "Casino Royale", a także serialu "Hannibal" oraz Vanessa Hudgens, była gwiazda Disneya. Do kin wszedł właśnie najnowszy film z jego udziałem, "Arktyka", który jest kolejnym filmem survivalowym w historii kina. To jednak "Polar" jest produkcją z jego udziałem, która wzbudza największe kontrowersje.

Film opowiada o płatnym zabójcy, Duncanie Vizli, któremu pozostały dwa tygodnie do przejścia na emeryturę. Przełożony jest mu dłużny 8 milionów dolarów. Okazuje się jednak, że nie zamierza mu ich wypłacić. Bohater, jak na płatnego zabójcę przystało, postanawia go w związku z tym zabić. To jednak nawet nie początek kontrowersyjnych wątków w produkcji.

Największe oburzenie widzów wzbudzają ostre, wręcz brutalne sceny seksu, które zostały przedstawione w filmie. W pierwszej z nich dochodzi do zbliżenia głównego bohatera z Białorusinką. W innej tego typu scenie Duncan uprawia seks z ponętną Sindy. Sama scena kończy się strzelaniną i śmiercią dziewczyny, największe oburzenie wzbudza jednak fakt, że w postać Sindy wcieliła się zaledwie 22-letnia aktorka, Ruby O. Fee

Brutalny seks to nie wszystko. W filmie możemy zobaczyć też okrutne tortury oraz naturalistyczne sceny. Z pewnością będą one gratką dla fanów kina tego typu. Produkcja jest jednak przesiąknięta tego typu kadrami. Zamierzacie sami się o tym przekonać?

Zobacz także: Seriale 2019, których nie możemy się doczekać!

Uwielbiamy oglądać seriale! Niektóre z nich bez wątpienia możemy zaliczyć do najlepszych w historii srebrnego ekranu. Oto nasza lista. Dodalibyście coś od siebie? 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów