"Gra o Tron", "Stranger Things", lecz są też zaskoczenia. Oto najlepsze seriale 2016 roku według Amerykańskiego Instytutu Filmowego

Patryk Chilewicz 09.12.2016
Stranger Things
Fotografia: materiały prasowe / Netflix

Amerykański Instytut Filmowy (AFI) jak co roku wyróżnił najlepsze produkcje zza oceanu. Kilka pozycji - jak "Gra o tron" - nie dziwi, lecz pojawiają się też zaskoczenia.

Amerykański Instytut Filmowy co roku przyznaje swoje wyróżnienia za wyjątkowe produkcje telewizyjne. Nie mają one charakteru rankingu czy podium, są raczej zbiorczym uhonorowaniem najciekawszych, najważniejszych i zwyczajnie najlepszych produkcji zza oceanu.

Oto te, które zostały wyróżnione w tym roku:

American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona

To produkcja ekipy, która odpowiada za sukces serii "American Horror Story". Każdy sezon opowiada historię innej zbrodni i każdy jest oparty na zdarzeniach autentycznych. Spraw O.J. Simpsona emocjonowała na początku lat 90., a dzięki temu serialowi znów zaczęto zastanawiać się czy uniewinnienie przez ławę przysięgłych było sprawiedliwe.

Atlanta

Ten serial komediowy kręci się wokół kultury hip-hopowej. Główny bohater, Earn, postanawia rzucić koledż, by zostać menedżerem kuzyna, który niespodziewanie staje się gwiazdą rapu. Ich wzajemne docieranie się, szukanie odpowiednich ścieżek kariery i poznawanie mechanizmów show-biznesowych wciągnęły widzów i krytyków.

Better Call Saul

To serial o perypetiach pechowego prawnika, który bardzo chce zaistnieć w swoim zawodzie. Idzie mu to średnio, co sprawia, że produkcję ogląda się z naprawdę dużym przejęciem. Produkcja jest spin-offem kultowego "Breaking Bad", a w Polsce dostępna jest na platformie Netflix.

Długa noc

Główny bohater budzi się w towarzystwie zwłok obcej kobiety, z którą spędził noc. Szybko zostaje oskarżony o morderstwo. Czy rzeczywiście jest winny? Ten serial trzyma w napięciu do ostatniej sekundy.

Figurantka

Choć za nami pięć sezonów "Figurantki", to jej producenci udowadniają, że dobre pomysły mają szanse na długie życie. Serial opowiada historię pani wiceprezydent USA, która mimo wielkich ambicji wciąż postaje w cieniu osób realnie mających wpływ na Stany Zjednoczone. Jej frustracja, upór i wielkie ambicje bawią już od 2012 roku.

Gra o tron

Produkcja absolutnie kultowa. W królestwie Westeros każdy dąży do posiadania coraz większej władzy. Spiski, morderstwa, romanse i kłamstwa od 2011 roku skutecznie wprowadzają widzów w zupełnie inny świat. Sześć sezonów już za nami, lecz trudno się tą produkcją znudzić.

Stranger Things

Ten serial musiał znaleźć się w zestawieniu. Absolutny hit Netflixa, a przy okazji wielki powrót Winony Ryder do ścisłej czołówki gorących nazwisk Hollywood. To nie ona jednak skradła show, a grupa dzieci - z Jedenastką na czele (w tej roli debiutująca Mille Bobby Brown), które z dnia na dzień zyskały status gwiazd.

The Crown

Rodzina królewska Wielkiej Brytanii niezmiennie fascynuje od dziesięcioleci, a superprodukcja "The Crown" dowodzi, że w najbliższym czasie zapewne nie ulegnie to zmianie. Pierwszy sezon obejmuje życie królewej Elżbiety z lat 1947 - 1955. Zmiany polityczne, rzeczywistość powojenna, słynne postaci (z Churchillem na czele) w zupełnie nieznanych rolach - nic dziwnego, że ten serial uwodzi.

This Is Us

Serial NBC opowiadający historię grupy nieznanych sobie osób, które urodziły się tego samego dnia. Ich losy zaczną się powoli splatać i łączyć. Ewidentną gwiazdą serialu jest Milo Ventimiglia, który wciela się w rolę troskliwego ojca. Wielu wróży, że za tę rolę dostanie nagrodę Emmy.

Zawód: Amerykanin

Serial odwołujący się do tego, co Amerykanie lubią najbardziej, a więc odwiecznej rywalizacji pomiędzy USA, a Związkiem Sowieckim. Przykładne małżeństwo okazuje się być parą sowieckich szpiegów, którzy mają za zadanie infiltrować rząd za oceanem.

Amerykański Instytut Filmowy to niezależna amerykańska organizacja non-profit, założona w 1967 r. przez prezydenta USA Lyndona Johnsona. Jej rolą jest promocja amerykańskich produkcji. 

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów