19.01.2018 16:04

O kobietach i dla kobiet. Interesujące propozycje Netflixa na babskie wieczory

Sprawdzą się na samotny wieczór lub spotkanie z przyjaciółką.

Interesujące seriale dla kobiet

Fotografie: YouTube/Netflix

Seriale są idealne do tego, żeby spędzić miło długie, mroźne wieczory. Na Netflixie znajdziemy wiele dobrych produkcji, zarówno tych nowszych, jak i starszych, które są warte naszej uwagi. Czasami jednak, siadając pod kocem z tabliczką czekolady, mamy ochotę na coś bardziej babskiego. Są takie produkcje, które najlepiej sprawdzą się oglądane ramię w ramię z przyjaciółką. Oto najciekawsze propozycje Netflixa, które spodobają się kobietom.

Zobacz także: Filmy najchętniej oglądane przez Polaków w 2017 roku

Glow

Ten serial jest zdominowany przez kobiety. To prawdziwe wojowniczki dosłownie i w przenośni. Nie dość, że mają twarde charaktery i potrafią walczyć o swoje, to jeszcze wychodzą na ring po to, żeby odegrać między sobą prawdziwą wrestlerską bitwę. Najlepsze w tym serialu, oprócz niesamowitej muzyki z lat osiemdziesiątych, jest poczucie humoru tych ostrych jak żyletka kobiet.

Telefonistki

Nie może być bardziej kobiecego serialu niż ten opowiadający historię prawdziwych emancypantek. Losy czterech kobiet splatają się w Madrycie lat dwudziestych. Już na początku otrzymują pracę jako telefonistki i chcą być traktowane na równi z mężczyznami. To niezwykła opowieść o prawdziwej przyjaźni i miłości, która niejedno ma imię.

Szefowa

Serial opowiada historię niepozornej dziewczyny, która nie imała się pracy, jednak w pewnym momencie znalazła genialny sposób na biznes i zaczęła spełniać swoje marzenia w branży modowej. Tak właśnie powstała firma Nasty Gal, która namieszała na rynku odzieżowym. Choć serial zakończył się na jednym sezonie, odcinki nie są długie i można obejrzeć je jednym okiem, np.: podczas malowania paznokci. Warto podkreślić, że jedną z producentek „Szefowej” była Charlize Theron.

Kochane Kłopoty

Serial ogromną popularnością cieszył się w latach 2000-2007. Niespełna dziesięć lat później Netflix postanowił zrobić niespodziankę wszystkim jego fankom i stworzyć jego kontynuację. Panie Gilmore powróciły zatem, żeby znów namieszać swoimi przygodami. Ta produkcja może przypominać stylem nieco „Dziennik Bridget Jones”, więc jest przeznaczona typowo na babkie wieczory.

Orange is the new black

To jedna z najgłośniejszych produkcji Netflixa w ostatnim czasie. Dobrze sytuowana mieszkanka Nowego Jorku trafia do więzienia za przestępstwo popełnione aż dziesięć lat wcześniej. W każdym epizodzie przybliżona nam zostaje historia innej intrygującej bohaterki. Produkcja została nagrodzona aż dwoma nagrodami Emmy i nominacjami do wielu prestiżowych statuetek, np. Złotych Globów.

Grace & Frankie

Choć opowieść dotyczy dwóch pań w podeszłym wieku, są bowiem po siedemdziesiątce, niezwykle potrafi rozbawić zarówno starsze, jak i młodsze pokolenie kobiet. Bohaterki nie przepadają za sobą, dopóki ich mężowie nie wyjadę i nie będą skazane na swoje towarzystwo. Wyjdzie z tego na pewno wiele ciekawych perypetii. Dużą przewagą tej produkcji jest zjawiskowa Jane Fonda w roli głównej.

Jessica Jones

Choć tego filmu nie można nazwać typowo kobiecym, na pewno jest bliski sercom pań. Wszystko dlatego, że jest to pierwsza kobieca antybohaterka, o której postanowiono nakręcić serial. To kolejna po "Daredevilu" produkcja Marvela dla Netflixa. Widzowie mogą być świadkami tego, jak bohaterka próbuje sobie poukładać życie po załamaniu nerwowym.

Grace i Grace

Historia serialu osadzona jest w XIX wieku. Uboga pokojówka o irlandzkich korzeniach zostaje skazana na dożywocie za zabójstwo swojego chlebodawcy. Psychiatra natomiast próbuje ustalić jej poczytalność i to, czy nie powinna zostać uniewinniona. Pełen napięcia serial oparty jest na powieści Margaret Atwood.

Modliszka

Kobieta skazana za osiem morderstw na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ma pomóc w rozwiązaniu tajemnicy kolejnej serii zabójstw. Zgadza się jedynie pod jednym warunkiem. Chce współpracować ze swoim synem, który obecnie jest policjantem. Okazuje się, że nowy zabójca popełnia podobne morderstwa, jak ona w przeszłości. Czy idąc tym tropem uda jej się odgadnąć jego tożsamość?

Ania, nie Anna

Na koniec coś bardzo przyjemnego, co doskonale jest nam wszystkim znane jeszcze z czasów szkolnych. Netflix postanowił, ku zdumieniu wielu widzów, zekranizować jedną z najsłynniejszych powieści Lucy Maud Montgomery, „Anię z Zielonego Wzgórza”. Produkcja wzbudza różne odczucia, ale nie można jej odmówić zachwycających kadrów i innowacyjnego podejścia do starych opowieści. Jest doskonałym serialem dla wszystkich kobiet, które uwielbiają utonąć od czasu do czasu w marzeniach. 

Zobacz także: 10 najlepszych seriali 2017 roku. Tych propozycji nie można przegapić