Seriale Netflixa coraz gorzej oceniane

Dziewczyna ogląda Netflixa na tablecie na łóżku
Fotografia: Shutterstock

Netflix jest jedną z najpopularniejszych platform streamingowych na świecie. Okazuje się jednak, że jego seriale są coraz gorzej oceniane przez widzów.

Netflix uznawany jest za największą platformę streamingową dostępną na rynku. Przede wszystkim ze względu na liczbę produkowanych przez nich seriali oraz budżet, jaki wkładają w ich stworzenie (w tym roku 13 mln dolarów). Nie od dziś mówi się, że ilość nie idzie w parze z jakością. My to zaczęliśmy zauważać i… nie tylko my. Najnowsze badania statystyczne wykazały, że ulubione seriale fanów srebrnego ekranu nie pochodzą od Netflixa. Platforma wręcz pozostaje daleko w tyle za innymi producentami.

Netflix w tyle za konkurencją

Okazuje się, że ulubione seriale widzów pochodzą z innych platform niż Netflix. W sieci pojawił się raport, który mówi o tym, że amerykańska wypożyczalnia filmowa pozostaje w tyle, jeżeli chodzi o produkcje oryginalne. Chodzi o seriale produkowane od początku do końca przez Netflix, jak np. "House of Cards". Okazuje się, że widzowie znacznie bardziej cenią sobie produkcje innych serwisów, np. HBO, Hulu czy Amazon. Oto, jak prezentuje się lista faworytów, jeżeli chodzi o produkcje oryginalne:

  1. HBO
  2. Hulu
  3. AMC
  4. Starz
  5. Amazon
  6. FX
  7. Netflix
  8. Showtime
  9. USA Network

Zobacz także: Netflix dla kobiet i o kobietach. Najlepsze produkcje z myślą o paniach

Jak się okazuje Netflix zajmuje dopiero 7 pozycję na 9 producentów branych pod uwagę w rankingu. Produkcje tej marki są też coraz gorzej oceniane przez użytkowników. Widzowie coraz słabiej oceniają ich seriale, co potwierdza się w opiniach krytyków. Pod koniec lipca w dodatku zniknęła z serwisu możliwość oceniania i komentowania seriali. Czyżby miało to coś wspólnego z niskimi ocenami?

Zagłosuj

Jaki serial Netflixa lubicie najbardziej?

Liczba głosów:

Kochamy polskie seriale! Niektóre z nich przeszły już do kanonu najlepszych seriali wszech czasów. Mogą stawać w szranki z zagranicznymi produkcjami.

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów