Netflix wycofuje odcinek "Pszczółki Mai". Powód? Rodzice oburzeni jedną sceną

Anna Respondek 22.09.2017
"Pszczółka Maja"
Fotografia: materiały prasowe

Tego nie spodziewał się nikt. 

"Pszczółka Maja" to bajka lubiana zarówno przez dziec jak i przez rodziców. Do tej pory jej treści nie budziły żadnych kontrowersji, dzięki czemu wychowywały się na niej całe pokolenia. To jednak się zmieniło.

Na platformie streamingowej Netflix można było obejrzeć wszystkie odcinki odnowionej wersji "Pszczółki". Przygody Mai i Gucia budziły zachwyt u większości dzieci, dlatego bajka cieszyła się dużą popularnością. Okazało się jednak, że graficy odpowiedzialni za jej odświeżenie, postanowili sobie zażartować. Jedna z matek, która puściła swoim dzieciom 35. odcinek serii, musiała bardzo się zdziwić, kiedy w tle, na kamiennej ścianie, zobaczyła rysunek penisa. Malunek przypomina uliczne graffiti, wykonane przez chuliganów. 

To nie jedyna bajka, w której doszło do takiej sytuacji. Zbulwersowani rodzice zwrócili uwagę na podobne rysunki widoczne między innymi na oficjalnych grafikach promujących "Małą syrenkę". Istniały również podejrzenia, że w jednej ze scen w "Królu Lwie" opadający kurz układa się w słowo "sex".

Czy takie żarty mają w ogóle sens?

"Pszczółka Maja"
Fotografia: Youtube/Aixa Perez
Zagłosuj

Czy oglądałeś w dzieciństwie "Pszczółkę Maję"?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów