Miłość Johna i Yoko jak film. Historia najbardziej kontrowersyjnej pary XX wieku w końcu trafi na ekrany

Redakcja 02.02.2017
John Lennon i Yoko Ono
Fotografia: East News

Ten związek czekał ponad 40 lat na hollywoodzką adaptację. 

Kiedy John Lennon i Yoko Ono się poznali, w ich życiu wszystko się zmieniło. The Beatles rozpadli się - o co do tej pory zagorzali fani zespołu oskarżają pochodzącą z Japonii artystkę. Para słynęła z pacyfistycznych poglądów, a media z zapartym tchem przyglądały się ich głośnym performance’om. Małżonkowie byli aktywistami na rzecz zakończenia wojny w Wietnamie.

Po 37 latach od tragicznej śmierci Lennona rozpoczynają się prace nad filmem, który opowie historię jego ostatnich dni życia u boku swojej wielkiej miłości Yoko. Jak podaje serwis Deadline.com, scenarzystą, który opracuje skrypt do nowego potencjalnego hitu kinowego jest Anthony McCarten, znany z filmów takich jak nominowana do Oscara historia Stephena Hawkinga - "Teoria Wszystkiego". Za produkcję filmu odpowie Michael De Luca ("Maska", "The Social Network", "50 twarzy Greya") i sama Yoko Ono. 

John Lennon i Yoko Ono
Fotografia: East News

Burzliwa historia

Mimo że Lennon i Ono poznali się w późnych latach 60., fabuła filmu będzie osadzona w latach 70., kiedy małżonkowie funkcjonowali w świadomości mediów jako celebryci wspólnie tworzący muzykę i sztukę. Filmowa historia zakończy się zamachem na Beatlesa, kiedy to w 1980 roku został zastrzelony pod swoim przez Davida Chapmana. Małżeństwo gwiazdorów pełne było wzlotów i upadków, jednak Ono z zaangażowaniem dba o spuściznę męża. 

Fabuła skupi się na dojrzałych i istotnych tematach takich jak miłość, odwaga i aktywizm w Stanach Zjednoczonych. Głównym celem filmu będzie zainspirowanie młodych ludzi do walki o świat, w którym chcą żyć. Mam przywilej opowiedzenia tej historii przy współpracy z Yoko Ono, Anthonym McCartenem i Joshem Bratmanem – powiedział De Luca w rozmowie z portalem Deadline.com.

Wszystko wskazuje na to, że widzowie mogą spodziewać się superprodukcji, o której od lat marzyli miłośnicy jednego z najgłośniejszych związków XX wieku. Z pewnością znajdą się również tacy, którzy oskarżą produkcję, że przedstawia wersję zdarzeń subiektywną - promowaną przez Yoko Ono. Nie wiadomo jeszcze, kto zajmie się reżyserią i kto wcieli się w główne role - choć oczywistym wyborem wydaje się być syn pary - Sean Lennon, którego podobieństwo do ojca jest uderzające.d

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów