10.11.2017 11:22

Karolak komentuje odejście Stuhra z "Listów do M.". W przewrotny sposób. "Nie zawsze można..."

Kogo jeszcze brakowało aktorowi?

Zdjęcie z planu "Listów do M."

Fotografia: EAST NEWS

Tomasz Karolak w pierwszej części "Listów do M." zagrał niesfornego mikołaja, którego życie osobiste i uczuciowe można by określić mianem "to skomplikowane". Aktor z chęcią pojawił się dwóch kolejnych produkcjach. W wywiadzie z Plejada.pl przyznał, że liczy na to, że trzecia część nie będzie ostatnią. 

Zupełnie inne zdanie zaprezentował Maciej Stuhr, który zrezygnował z dalszego grania w komedii romantycznej. Karolak w rozmowie z serwisem Plejada.pl postanowił skomentować decyzję kolegi z planu. Wyznał również, że nie tylko Macieja brakowało na planie produkcji. 

"

Brakowało i Maćka Stuhra i Romy Gąsiorowskiej, no ale życie jest życiem, a film rządzi się swoimi prawami. Nie zawsze można pogodzić różne obowiązki zawodowe. Tak wyszło, jak wyszło. Myślę, że jeżeli będzie czwarta część, to jeszcze wszystko przed nami. Bo mam nadzieję, że będzie - przyznał. "

Dziennikarz portalu zapytał również o to, co Karolak sądzi na temat krytycznych słów Stuhra dotyczących polskich komedii.  

"

Nie wiem, to jest jego osobiste zdanie. Ja mam takie poczucie pewnej małej tradycji grania w "Listach do M." i myślę, że to jest produkt cały czas na wysokim poziomie. Każdy ma swoje zdanie, szanuje Maćka zdanie. Ja mam swoje, mi mój wątek się podobał. Jest ok - zakończył.  "

Myślicie, że powstanie czwarta część? ;)