30.05.2018 11:57

Alan Rickman miał dość roli Snape'a! Wyciekła prywatna korespondencja aktora

Wyciekła prywatna korespondencja aktora, z której wynika, że postać Snape'a była dla niego frustrująca.

Kadr z filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci"

Fotografia: YouTube/Warner Bros. Pictures

Alan Rickman zmarł nagle w 2016 roku. Pozostawił po sobie zasmuconych fanów żądnych jego talentu aktorskiego. Na koncie aktora znajduje się wiele wybitnych ról filmowych, m.in. z: "Pachnidła", "Szklanej pułapki" oraz "To właśnie miłość". Największą sławę i miłość widzów przyniosła mu jednak postać profesora Severusa Snape'a w "Harrym Potterze", która ostatecznie okazała się być mu kulą u nogi.

Zobacz także: Gwiazdor "Harry'ego Pottera" wziął ślub. Zmienił się nie do poznania!

Severus Snape, choć jest postacią bardzo mroczną, zyskał ogromną sympatię fanów przygód młodego czarodzieja. Z pewnością to w dużej mierze zasługa Rickmana, który umiejętnie wcielił się w swojego bohatera. Okazuje się, że aktor nie do końca był zadowolony z granej przez siebie postaci. Na aukcję trafiły listy, dokumenty i pamiętniki z prywatnej kolekcji Rickmana. Wśród nich znalazła się korespondencja z Davidem Heymanem, producentem "Harry'ego Pottera", który skierował do aktora następujące słowa, po premierze "Komnaty Tajemnic":

"

Dziękuję ci za uczynienie HP2 takim sukcesem. Wiem, że czasami jesteś sfrustrowany, ale wiedz, że jesteś integralną częścią tych filmów. I jesteś genialny. "

Okazuje się, że Rickmanowi w wielu momentach nie podobało się podejście twórców do jego postaci. Autorka opowieści o Harrym Potterze, J.K. Rowling, zdradziła kiedyś aktorowi sekrety dotyczące jego bohatera. Najprawdopodobniej ta wizja różniła się znacznie od wizji reżysera. W jednym z listów pisarka podziękowała Rickmanowi za "oddanie sprawiedliwości najbardziej skomplikowanej postaci w całej historii". Postać Snape'a była spłaszczona przez twórców, co bardzo nie spodobało się aktorowi.

"

To tak, jakby David Yates zdecydował, że nie jest to ważne w ogólnym rozrachunku, to znaczy nie wpływa na zachwyt nastoletniej publiczności – pisał Rickman po premierze "Księcia Półkrwi". "

Najwidoczniej aktor chciał jeszcze bardziej zagłębić się w historię swojej postaci. Podejście twórców natomiast było dla niego bardzo frustrujące. Jesteśmy ciekawi, jak cała historia potoczyłaby się, gdyby aktor dostał wolną rękę od reżysera.  Niestety Alan Rickman zmarł w wieku 69 lat na raka trzustki.

Zobacz także: Emma Watson nie może wybaczyć sobie tej wpadki z filmu "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"

Korespondencja Rickmana trafiła na aukcję "ABA Rare Book Fair" w Londynie. Wszystkie materiały dotyczące aktora sprzedano łącznie za 950 tysięcy funtów. Trafiły tam również jego listy od księcia Karola, Billa Clintona, Tony'ego Blaira, Kate Winslet, Nicole Kidman, a nawet dawne listy od Daniela Radcliffe'a, który dziękował aktorowi za współpracę. Na aukcji znalazła się również kopia oryginalnego scenariusza do "Szklanej pułapki".

Który bohater "Harry'ego Pottera" jest waszym ulubionym?

Zobaczcie w poniższej galerii łazienkę w graffiti, stworzoną przez fanów "Harry'ego Pottera":

Autor: Katarzyna Leszczyńska