Alan Rickman miał dość roli Snape'a! Wyciekła prywatna korespondencja aktora

Katarzyna Leszczyńska 30.05.2018
Kadr z filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci"
Fotografia: YouTube/Warner Bros. Pictures

Wyciekła prywatna korespondencja aktora, z której wynika, że postać Snape'a była dla niego frustrująca.

Alan Rickman zmarł nagle w 2016 roku. Pozostawił po sobie zasmuconych fanów żądnych jego talentu aktorskiego. Na koncie aktora znajduje się wiele wybitnych ról filmowych, m.in. z: "Pachnidła", "Szklanej pułapki" oraz "To właśnie miłość". Największą sławę i miłość widzów przyniosła mu jednak postać profesora Severusa Snape'a w "Harrym Potterze", która ostatecznie okazała się być mu kulą u nogi.

Zobacz także: Gwiazdor "Harry'ego Pottera" wziął ślub. Zmienił się nie do poznania!

Severus Snape, choć jest postacią bardzo mroczną, zyskał ogromną sympatię fanów przygód młodego czarodzieja. Z pewnością to w dużej mierze zasługa Rickmana, który umiejętnie wcielił się w swojego bohatera. Okazuje się, że aktor nie do końca był zadowolony z granej przez siebie postaci. Na aukcję trafiły listy, dokumenty i pamiętniki z prywatnej kolekcji Rickmana. Wśród nich znalazła się korespondencja z Davidem Heymanem, producentem "Harry'ego Pottera", który skierował do aktora następujące słowa, po premierze "Komnaty Tajemnic":

Dziękuję ci za uczynienie HP2 takim sukcesem. Wiem, że czasami jesteś sfrustrowany, ale wiedz, że jesteś integralną częścią tych filmów. I jesteś genialny.

Okazuje się, że Rickmanowi w wielu momentach nie podobało się podejście twórców do jego postaci. Autorka opowieści o Harrym Potterze, J.K. Rowling, zdradziła kiedyś aktorowi sekrety dotyczące jego bohatera. Najprawdopodobniej ta wizja różniła się znacznie od wizji reżysera. W jednym z listów pisarka podziękowała Rickmanowi za "oddanie sprawiedliwości najbardziej skomplikowanej postaci w całej historii". Postać Snape'a była spłaszczona przez twórców, co bardzo nie spodobało się aktorowi.

To tak, jakby David Yates zdecydował, że nie jest to ważne w ogólnym rozrachunku, to znaczy nie wpływa na zachwyt nastoletniej publiczności – pisał Rickman po premierze "Księcia Półkrwi".

Najwidoczniej aktor chciał jeszcze bardziej zagłębić się w historię swojej postaci. Podejście twórców natomiast było dla niego bardzo frustrujące. Jesteśmy ciekawi, jak cała historia potoczyłaby się, gdyby aktor dostał wolną rękę od reżysera.  Niestety Alan Rickman zmarł w wieku 69 lat na raka trzustki.

Zobacz także: Emma Watson nie może wybaczyć sobie tej wpadki z filmu "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"

Korespondencja Rickmana trafiła na aukcję "ABA Rare Book Fair" w Londynie. Wszystkie materiały dotyczące aktora sprzedano łącznie za 950 tysięcy funtów. Trafiły tam również jego listy od księcia Karola, Billa Clintona, Tony'ego Blaira, Kate Winslet, Nicole Kidman, a nawet dawne listy od Daniela Radcliffe'a, który dziękował aktorowi za współpracę. Na aukcji znalazła się również kopia oryginalnego scenariusza do "Szklanej pułapki".

Zagłosuj

Który bohater "Harry'ego Pottera" jest waszym ulubionym?

Liczba głosów:

Zobaczcie w poniższej galerii łazienkę w graffiti, stworzoną przez fanów "Harry'ego Pottera":

Autor: Katarzyna Leszczyńska

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów