"Gorący temat" - Kidman, Theron i Robbie w obronie kobiet [recenzja filmu]

"Gorący temat": plakat filmu z Charlize Theron, Nicole Kidman i Margot Robbie
Fotografia: SplashNews.com/East News

"Gorący temat" na ekranach kin pojawi się tuż po Nowym Roku! W filmie o molestowaniu dziennikarek w stacji FOX występują m.in.: Nicole Kidman, Charlize Theron i Margot Robbie.

W 2016 roku w Stanach Zjednoczonych głośno zrobiło się na temat jednego z największych koncernów medialnych na świecie – FOX.  Wszystko za sprawą jednej kobiety, Gretchen Carlson. Była prezenterka Fox News postanowiła oskarżyć o molestowanie szefa stacji, Rogera Ailesa. Tuż za nią poszły inne pracownice stacji. 6 innych kobiet również przyznało, że Roger Ailes molestował je w zamian za karierę. W 2018 roku ogłoszono, że ma powstać film na podstawie tego skandalu, w którym główne role zagrają: Charlize Theron, Nicole Kidman oraz Margot Robbie. Produkcja właśnie wchodzi na ekrany i to równie głośno jak sama afera z 2016 roku.

Zobacz także: Złote Globy 2020 nadchodzą wielkimi krokami! Poznaliśmy nominacje do tej prestiżowej nagrody filmowej

Skandal – tym słowem najłatwiej było opisać aferę dotyczącą molestowania seksualnego w Fox News. Mało kto spodziewał się bowiem, że w tak wielkiej i cenionej na świecie stacji telewizyjnej, mogło dojść do takich nadużyć i to ze strony samego zarządu. Roger Ailes, wówczas 76-letni, został oskarżony przez kilka kobiet o molestowanie, do którego ostatecznie się nie przyznał. Właściciele Fox, Rupert Murdoch i jego dwóch synów, byli jednak zmuszeni do usunięcia Rogera z funkcji szefa stacji.

Molestowanie to „Gorący temat” w kinie

„Gorący temat” to najnowszy film wyreżyserowany przez Jaya Roacha, znanego z takich filmów jak „Poznaj mojego tatę” oraz „Decydujący głos”. Produkcja jest stworzona według przepisu na sukces, począwszy od tematyki, którą porusza, skończywszy na plejadzie gwiazd, która gra w niej główne role.

To kolejna już z produkcji, która pojawia się na fali #MeToo, ruchu, który opanował świat w 2017 roku. To właśnie wtedy gwiazdy kina zaczęły opowiadać o swoich przeżyciach związanych z molestowaniem. Do nich dołączyły się inne znane osoby, a następnie kolejne kobiety po przejściach. Można nawet zaryzykować stwierdzeniem, że zalążki #MeToo miały miejsce właśnie w 2016 roku, gdy dziennikarki sprzeciwiły się molestowaniu w stacji Fox.

Molestowaniu na imię lojalność

Film „Gorący temat” doskonale pokazuje tajniki działania wielkiej stacji telewizyjnej. Wszechmogący szef stacji, Roger Ailes (John Lithgow), niczym Bóg, zarządza kanałami ze swojego biura, szczelnie zamkniętego za podwójnymi drzwiami. Drzwiami, które stały się symbolem uwłaczenia i wstydu każdej z tych kobiet – dziennikarek, które patrzyły na nie, uciekając wzrokiem przed świdrującym spojrzeniem Ailesa.

Lojalność to słowo, które często pada w filmie „Gorący temat”. Tym samym staje się wygodnym zamiennikiem słowa molestowanie, które nigdy nie wychodzi z ust Rogera. Dopiero później zaczyna grać pierwsze skrzypce, gdy Gretchen Carlson (Nicole Kidman) odważnie przyznaje, że szef dopuścił się na niej nadużyć. A za nią podążają kolejne kobiety, które postanawiają wyjść z cienia. W tym wielka gwiazda stacji, Megyn Kelly (Charlize Theron), która jednocześnie jest narratorką w filmie, oraz młodziutka, pełna ideałów dziennikarka, Kayla Pospisil (Margot Robbie), która jest najnowszą i jednocześnie ostatnią ofiarą „wielkiego” Rogera Ailesa.

Zobacz także: Na co wybrać się do kina w grudniu i w święta? Przedstawiamy najciekawsze premiery!

„Gorący temat” – fabuła w stylu dokumentalnym

Znając historię Fox News i molestowanych dziennikarek, od samego początku spodziewałam się tego, co zobaczę. Film jednak mimo tego zaskoczył mnie w wielu momentach. Przede wszystkim dzięki materiałom archiwalnym, które znalazły się w produkcji. Twórcy w sprytny sposób wpletli autentyczne zdjęcia, dzięki którym poznajemy twarze prawdziwych ofiar Ailesa.

Film zaskoczył mnie także fenomenalnymi momentami aktorskimi. Wiedziałam, że pod tym względem mogę oczekiwać wiele, w związku z tym, że widziałam już przeróżne filmy, w których Theron i Kidman grały pierwsze skrzypce. Moment, w którym ich bohaterki jednak spotykają się wzrokiem, mówiącym więcej niż tysiąc słów, przyprawił mnie jednak o ciarki na całym ciele, jednocześnie udowadniając, jak wielki talent ma każda z nich.

Margot Robbie nie pozostała jednak w tyle gwiazd kina. Była ich równorzędną partnerką na ekranie i miała swój wyjątkowy moment, gdy przyznaje się przed przyjaciółką, a jednocześnie samą sobą, że była molestowana. Jej słowa, wypowiadane przez łzy, wbijają się w mózg widza niczym najbardziej pamiętne sceny filmowe w historii kina.

Zobacz także: Czy "Boże Ciało" ma szansę na Oscara 2020? Sprawdziliśmy! [recenzja filmu]

W „Gorącym temacie” warto docenić także charakteryzację. Trzeba przyznać, że twórcy bardzo postarali się o to, żeby każda z aktorek była jak najbardziej podobna do swojej bohaterki. Kostiumy, makijaż, fryzury i wiele innych elementów charakteryzacji sprawiły, że każda z tych aktorek stała się graną przez siebie postacią. Również same gwiazdy warto docenić za to, że postanowiły do tego stopnia wczuć się w role, iż widzowie w stu procentach wierzą każdej z nich.

„Gorący temat” to film fabularny, utrzymany jednak w dokumentalnym stylu, dzięki czemu jeszcze dogłębniej odczuwamy przeżycia bohaterek. Do tego pojawiają się wspominane już przeze mnie materiały archiwalne, które uwiarygodniają całą tę historię.

Gorący temat wykrzyczany na cały głos

Nie sposób nie porównać „Gorącego tematu” do innej produkcji na temat skandalu w Foxie, która wyszła w tym roku, mianowicie serialu HBO, pt. „Na cały głos”. Każda z nich ma swój wyjątkowy klimat, choć zrobione są na różne sposoby, mimo tego, że dotyczą tej samej historii. „Na cały głos” to serial, w którym dogłębniej możemy przyjrzeć się psychice bohaterów, ze względu na to, że mamy znacznie więcej czasu na to, żeby ich poznać. W „Gorącym temacie” tego czasu jest znacznie mniej, dostajemy jednak wartką akcję, która zaciekawia nas od początku do końca.

Ciekawe jest także to, że mimo tej wartkiej akcji temat jest wyczerpany. W niecałe dwie godziny poznajemy od wewnątrz największy skandal w historii mediów, jednocześnie z napięciem wyczekując jego finału, choć przecież doskonale wiemy, jak cała historia się zakończy. I tu niespodzianka! Twórcy „Gorącego tematu” postanowili pokazać również kulisy samego odejście Rogera, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia. Pokazują też, jak powierzchowne zmiany nadeszły, gdy ten zniknął z Foxa. Zmiany, które dały kobietom nadzieję na przyszłość w tej firmie, ostatecznie zepchniętą na margines wraz z tematem molestowania w świecie, w którym rządzą pieniądze i polityka.

Film „Gorący temat” na ekranach polskich kin pojawi się 17 stycznia.

Zobacz także: Znamy całą obsadę filmu "365 dni"! Wśród gwiazd Stockinger i Urbańska

O tym, jaki film był najlepszy w tym roku, przekonamy się za jakiś czas. A jak wyglądali laureaci w minionych latach? Te filmy zyskały już miano kultowych!

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów