Agnieszka Dygant szczerze wyznała, co myśli o "Botoksie". Przełomowy był jeden moment. "Było mi smutno"

Anna Respondek 09.11.2017
Agnieszka Dygant i Patryk Vega
Fotografia: Instagram/agnieszka_dygant_official/Facebook/PatrykVegaOfficial

Wyjawiła również, co tak na prawdę myśli o produkcji. 

Agnieszka Dygant jest jedną z niewielu aktorek, które według krytyków obroniły swoją postać w głośnym i kontrowersyjnym filmie Patryka Vegi "Botoks". Aktorka z całych sił starała się bronić produkcji, między innymi w programie Kuby Wojewódzkiego

Gwiazda podczas premiery "Listów do M. 3", w rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski, postanowiła powiedzieć, co tak naprawdę sądzi o miażdżącej krytyce, która spadła na film. Nie kryła tego, że było jej niezwykle przykro. Przyznała, że film "wygenerował dużo emocji pozytywnych i negatywnych". 

Miałam przez chwilę moment, że było mi smutno. Miałam wrażenie, że nagonka na film jest nieadekwatna. Film absolutnie nie miał zawierać myśli politycznej, co zaczęło gdzieś tam wchodzić. W ogóle nie o to chodziło. Więc to mnie trochę zasmuciło - wyznała. 

Okazało się również, że Dygant darmowe bilety na "Botoks" dała jednej ze swoim koleżanek. Niestety jej recenzja również nie była zadowalająca i pochlebna. 

Ja nie mogę ci Aga powiedzieć, że to był fajny film. To nie był fajny film, to był bardzo mocny film, ale ja tego oczekuję od kina, żeby mną potrząsnęło. Żebym dostała mocne emocje, żebym przeżyła katarsis - miała powiedzieć. 

Bez względu na wszystkie krytyczne głosy Dygant nie żałuje tego, że zagrała w filmie i chętnie zrobiłaby to raz jeszcze. 

Absolutnie tak. Chciałabym. To jest fajnie, jak aktor przeżywa taki "sajgon" wokół tego, co zrobił - powiedziała pewnie. 

Już niedługo Dygant wystąpi w kolejnej produkcji Vegi "Kobiety mafii", której premiera przewidziana jest na luty 2018 roku. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej
Więcej newsów