Brytyjczycy oszaleli na punkcie filmu Blanki Lipińskiej! "To najbardziej perwersyjna rzecz, jaką widzieli"

Zuzanna Morska 09.06.2020
Blanka Lipińska
Fotografia: ADAM JANKOWSKI/REPORTER

Zagraniczni internauci nie mogą przestać zachwycać się filmem na podstawie bestsellera Blanki Lipińskiej pt. "365 dni".

7 czerwca film "365 dni", który powstał na podstawie książki Blanki Lipińskiej, jest już dostępny także dla zagranicznych widzów. Od kiedy tylko produkcję mogą oglądać internauci z innych krajów, pojawia się coraz więcej komentarzy zachwyconych osób.

Ekranizacją zachwycają się m.in. Brytyjczycy. Serwis "Mirror Online" poświęcił filmowi, a także opiniom na jego temat cały artykuł. Twierdzą, że internauci są zachwyceni produkcją i mówią, że to "najbardziej perwersyjna rzecz, jaką widzieli".

"365 dni": Brytyjczycy pokochali film Blanki Lipińskiej

"365 dni" jest obecnie jednym z najchętniej oglądanych filmów na Netflixie w wielu krajach z całego świata. Produkcja w reżyserii Barbary Białowąs szczególnie przypadła do gustu widzom z Wysp Brytyjskich.

Dziennikarze jednego z najpopularniejszych brytyjskich serwisów - "Mirror Online" - nazwali film "nową sprośną obsesją", stwierdzili, że jest on dużo lepszy od "Greya" i poświęcili mu cały artykuł.

W tekście możemy znaleźć m.in. komentarze internautów, którzy mieli okazję obejrzeć już adaptację powieści Blanki Lipińskiej.

"50 twarzy Greya" to przy "365 dniach" film, który można oglądać bez nadzoru rodziców.

Tak powinno być nakręcony "50 twarzy Greya" - piszą użytkownicy Twittera.

Jak podaje portal Onet, choć większość osób jest zachwycona filmem, nie brakuje też głosów krytyki - dotyczą one głównie sceny porwania i tego, że główny bohater zmusza porwaną do miłości.

Jest duża różnica między fantazją a rzeczywistością. Jeśli jesteś facetem, nie inspiruj się tym filmem. Żadna dziewczyna nie chce być porwana i zmuszona do miłości - taki komentarz zamieściła w sieci jedna z kobiet po obejrzeniu produkcji.

I choć zdania są podzielone, większość widzów ma ochotę na więcej. Brytyjczycy zorientowali się, że film powstał na podstawie książki i domagają się przekładu "365 dni" na język angielski!

Coś czujemy, że o Blance nie zrobi się cicho zbyt szybko!

Nie tylko "365 dni" podkręci atmosferę w waszej sypialni. Poznajcie kilka innych filmów, które podniosą temperaturę w waszym związku.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów