14.03.2017 14:04

Niedyskretne pytania, czyli o co nie mogą zapytać nas na rozmowie rekrutacyjnej

Warto wiedzieć, na które pytania nie musimy udzielać odpowiedzi. 

Rozmowa kwalifikacyjna

Fotografia: Pixabay

Rekruter to nie policjant, adwokat ani nawet dziennikarz. Są pytania, których nie powinien, a nawet nie może zadać w trakcie rozmowy rekrutacyjnej, nawet jeśli wydaje mu się, że odpowiedzi są kluczowe dla wyboru odpowiedniego kandydata na stanowisko (a, umówmy się, zazwyczaj nie są). O jakie informacje chodzi?

Przekonania polityczne

W tych czasach można pokusić się o stwierdzenie, że dla własnego świętego spokoju lepiej nie pytać o nie wcale, jednak rekruter nie powinien tego robić w żadnym przypadku. Przekonania polityczne czy poglądy to coś, co w żaden sposób nie powinno się przekładać na opinie o danym kandydacie.

Sprawy rodzinne

Trudny temat dotyczący przede wszystkim kobiet, bo to właśnie one są narażone na najdłuższe przerwy w karierze zawodowej związane z macierzyństwem. Rekruter nie ma prawa zapytać kandydatki (kandydata również!) o plany rodzinne i to, czy planuje w najbliższym czasie mieć dziecko. Jak można się domyślać, niedozwolone są także wszystkie pytania „na około”, które mogą zasugerować osobie prowadzącej rozmowę pewne fakty. Nie można więc podpytać młodej kobiety o chłopaka lub narzeczonego, nawet jeśli rekruter twierdzi, że ciekawi go tylko stosunek drugiej połówki do częstych wyjazdów służbowych. Zakazane jest także pytanie o orientację seksualną.

Witam i o zdrowie pytam?

Czy pracodawca ma prawo zapytać pracownika o to, czy pali papierosy, żeby zatrudnić kogoś, kto nie będzie często wychodzić na dymka? Nie. Nie może pytać także o choroby czy kondycję fizyczną i psychiczną. Momentem, w którym pracodawca otrzymuje informacje o naszym stanie zdrowia jest przekazanie wyników badania medycyny pracy. Nie musimy podawać mu żadnych innych informacji, chyba że chcemy. Wątpliwości związane z tym tematem często mają osoby, które z różnych przyczyn korzystały z pomocy psychologa lub psychiatry, np. w przypadku depresji. Absolutnie nie musimy o tym mówić!

Skoro wiedza na temat pytań zakazanych jest coraz popularniejsza, jakim cudem kandydaci wciąż (nierzadko!) słyszą je na rozmowie? Z jednej strony możemy postawić na poczucie bezkarności firm, które wiedząc, że osobie zależy na stanowisku, myślą, że mogą sobie pozwolić na każdy ruch, a aplikujący i tak nie zaprotestuje. Inną przyczyną może być brak wykwalifikowanego pracownika zajmującego się rekrutacją i brak wiedzy na temat sposobu przeprowadzania rozmowy w sposób etyczny i zgodny z prawem.

Kandydat powinien pamiętać, że może odmówić udzielenia odpowiedzi na niedozwolone pytanie. Jeśli padnie ono na rozmowie, warto przemyśleć też zgłoszenie tego dyrektorowi personalnemu firmy.

Piotr Jabłoński
Piotr Jabłoński

Były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji.

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts, gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych to zjawisko szybko przestałoby istnieć.