12.06.2017 12:46

Pracownik Starbucksa zdradza najbardziej irytujące zachowania klientów

Okazuje się, że bariści wcale nie mają łatwego życia. 

Barista

Fotografia: Pexels

Brian Beckwith, studiujący na Uniwersytecie Michigan, pracuje jako barista w Starbucksie. Choć bardzo ceni i lubi swoją pracę, przyznaje, że obok niektórych zachowań klientów trudno mu przejść obojętnie. Powód? Są bardzo irytujące. 

Barista na łamach Spoonuniversity.com zdradził kilka rzeczy, które przeszkadzają mu w zachowaniu klientów i często utrudniają pracę. Wśród nich nie sposób nie wymienić tych, którzy sami nie wiedzą, czego chcą. 

"

To staje się bardzo powtarzalne kiedy musisz pytać klienta za klientem jaki rozmiar napoju chce zamówić, w czasie gdy starasz się zapamiętać, co właściwie zamówił - powiedział Brian Beckwith, a jego wypowiedź przytacza Spoonuniversity.com.  "

Kolejną rzeczą, która utrudnia bariście pracę, jest klient, który nie odrywa wzroku od swojego telefonu. 

"

Nie tylko jest to bardzo niegrzeczne, ale również, gdy piszesz sms-y równocześnie składając zamówienie, musisz liczyć się z tym, że nie będziemy w stanie zrozumieć co mówisz, a ty nie będziesz zwracał uwagi na nasze pytania - zauważa barista.  "

giphy-downsized (20)

Nie utrudniaj

Brian Beckwith zwraca również uwagę na zachowanie tych klientów, którzy chcąc, aby śmietanka bądź cukier zmieściły się w kubku, wylewają część napoju do kosza. Barista zauważa, że wypełnione worki na śmieci są dla nich wystarczająco obrzydliwe, a dolewanie do nich płynu sprawia, że sytuacja staje się jeszcze gorsza. Dobrym rozwiązaniem jest uprzedzenie baristy o tym, że do kawy chcemy dodać na przykład śmietankę. Niemal pewne jest, że wówczas nie wypełni kawą kubka po same brzegi. 

Kolejną irytującą rzeczą jest przekonanie zamawiających, że bariści potrafią czytać w myślach. Często prosząc o wybraną pozycję z menu, gdy już otrzymują gotowy napój mówią: "Chciałem z mlekiem sojowym" lub "chciałem z lodem". Oczywiście, zapominają o tym wcześniej wspomnieć. 

To dla mnie? 

Jak zauważa Brian Beckwith, klienci często nie zdają sobie sprawy, że zamówienia realizowane są w kolejności. Gdy więc zamówimy na przykład espresso, nie możemy oczekiwać, że otrzymamy je za minutę. 

"

Właśnie zamówiłeś mały, gorący napój minutę temu. Więc nie, ten duży, mrożony napój, który stoi, nie jest dla ciebie. Nie rozumiem tego. Myślisz, że ci wszyscy ludzie, którzy stoją obok ciebie robią to dla zabawy? Realizujemy zamówienia w kolejności, twoje nie będzie więc gotowe od razu po zapłaceniu - przekonuje Brian Beckwith, a jego wypowiedź przytacza Spoonuniversity.com.  "

Równie irytujący są ci, którzy wpadają do kawiarni "w biegu". Niektórzy oczekują, że barista obsłuży ich poza kolejnością tylko dlatego, że śpieszą się na ważne spotkanie. 

Gdy więc kolejny raz wybierzemy się do kawiarni, lepiej miejmy w pamięci słowa Brian'a Beckwith'a. Ułatwimy życie nie tylko sobie, ale i bariście ;-)

Czy zdarza Ci się robić rzeczy, o których wspomina barista?