Skip to main content

Film o "Żelaznej Damie" już budzi kontrowersje

Film o "Żelaznej Damie" już budzi kontrowersje

Jeszcze nie wszedł na ekrany kin, a już budzi kontrowersje. Nie milkną komentarze wokół filmu o Margaret Thatcher. Przyjaciołom i byłym współpracowników Lady Thatcher nie podoba się przedstawienie jej jako osoby samotnej, z wolna popadającej w demencję. Twierdzą też, że nakręcenie takiego filmu za jej życia jest dla byłej premier obrazą.

Film w reżyserii Phyllidy’a Lloyda został pokazany w Wielkiej Brytanii. W główną rolę wcieliła się Meryl Streep. Mimo, ze recenzenci chwalą zamysł i grę aktorską znajomym i współpracownikom Żelaznej Damy nie podoba się kreacja jej postaci. Ich zdaniem mimo że film pokazuje baronessę Thatcher jako silną przywódczynię, odbiera się go jako "lewicową fantazję".

Według byłego spin doktora premier Lorda Tima Bella film nie zrobi żadnej różnicy w tym, jak postrzegana jest baronessa Thatcher i jej osiągnięcia. Zaletę dzieła widzi w tym, że może uświadomić niektórym, iż kasandryczne ostrzeżenia Thatcher dotyczące gospodarki UE (wówczas EWG) potwierdziły się. "Była Nostradamusem swego czasu" - powiedział Bel.

Żadne z dzieci Lady Thatcher, Carol ani Mark, nie wypowiedziało się na temat filmu. W 2008 roku Carol przyznała, że matka po serii udarów cierpi na zaawansowaną demencję.

Światowa premiera filmu odbędzie się 6 stycznia 2012 roku.

 

Nowy komentarz

 
%s1 / %s2
- +