18.05.2017 16:23

Król Holandii przez 21 lat prowadził podwójne życie. W końcu zdradził, czym zajmował się przez ten czas

Nikt dotąd nie zdawał sobie sprawy, że monarcha dwa razy w miesiącu pilotuje samoloty pasażerskie.

Król Holandii Wilhelm Aleksander

Fotografia: East News

Holenderski król Wilhelm Aleksander zwierzył się z nietypowej pasji.

W ciągu ponad dwóch dekad klienci linii lotniczych Koninklijke Luchtvaart Maatschappij nie mieli pojęcia, że od czasu do czasu do czasu za sterami ich samolotu siada 50-letni władca. Dotąd jedyną wskazówką jego obecności na pokładzie mógł być głos z głośników, ogłaszający sytuację pogodową lub czas dotarcia do celu.

Niestety flota dwusilnikowych odrzutowców fokker 70 wykorzystywanych przez KLM jest obecnie wycofywana z obsługi, co oznacza przymusową pauzę króla w lotach. Nim jednak zdąży przekwalifikować się na prowadzenie dużych boeingów 737, minie zapewne trochę czasu.

Z głową w chmurach

Jak podaje strona News.Sky.com, Wilhelm Aleksander opisał swoją dodatkową pracę w przestworzach jako "hobby". Stwierdził, że takie okazjonalne odłożenie na bok królewskich obowiązków i koncentrowanie się tylko na locie działa na niego relaksująco.

"

Uważam, że latanie jest po prostu fantastyczne - powiedział w rozmowie z lokalną gazetą "De Telegraaf". "

Pomimo wstąpienia na tron w 2013 roku z powodu abdykacji swojej matki, królowej Beatrycze, monarcha nie chciał zrezygnować z pasażerskich kursów. Jako drugi pilot podróżował dotąd liniami KLM Cityhopper między Amsterdamem i różnymi europejskimi miastami. Mimo regularnej obsługi połączeń lotniczych prawdziwa tożsamość króla Niderlandów pozostawała jednak w tajemnicy.

KLM Twitter

Fotografia: twitter.com/KLM

Czy król Holandii dobrze zrobił, że wyjawił informację o swoim sekretnym zajęciu?