18.09.2017 11:11

Żona Chestera Benningtona pokazała nagranie z wokalistą 36 godzin przed jego śmiercią. "Tak wygląda depresja"

To wyjątkowo ważne przesłanie.

Talinda Bennington i Chester Bennington

Fotografia: Twitter/TalindaB

Chester Bennington cierpiał na depresję, która doprowadziła go do samobójstwa. Piosenkarz odszedł 20 lipca tego roku zostawiając żonę i sześcioro dzieci. Jego nagła śmierć była zaskoczeniem zarówno dla rodziny, przyjaciół, jak i jego fanów. 

Talinda Bennington, żona wokalisty, postanowiła podzielić się ze światem bardzo prywatnym wideo, na którym widać ostatnie chwile życia piosenkarza. Nagranie powstało jedynie 36 godzin przed jego śmiercią. We wcześniejszym poście napisała, że to, co zrobi będzie bardzo osobiste, jednak chce, aby wszyscy wiedzieli, że "depresja nie ma twarzy ani nastroju". Chester na zamieszonym wideo jest radosny i pełen życia. 

"

Tak właśnie wyglądała depresja dla nas 36 godzin przed jego śmiercią. Kochał nas bardzo mocno i my kochamy jego - napisała.  "

Fani piosenkarza dziękują jego żonie

Choć o depresji mówi się coraz więcej, nadal, w wielu przypadkach, jest traktowana z pobłażliwością. Fani podziękowali Talindzie za podzielenie się z nimi swoją historią. Niektórzy przyznali, że swoimi postami uratowała im życie. 

"

Kochamy Cię. Dziękuję za to, co zrobiłaś. Wczoraj niemalże odebrałam sobie życie. Jeden z twoich tweetów nagle pojawił się na moim koncie i bardzo mi pomógł. "

"

Ludzie myślą, że skoro się śmiejesz, nie możesz mieć depresji. To należy zmienić.  "

"

Brak mi słów... To bardzo boli. Talinda dziękuję Ci, że się tym dzielisz. Jesteś taka silna, piękna, niesamowita i wiele więcej - pisali.  "

To naprawdę ważne słowa.