16.11.2016 15:51

"Ty mnie nie rozumiesz… Ale kochasz, prawda?" Zbigniew Lew-Starowicz rozwiązuje najczęstszy problem par

Psychoterapeuta w swojej najnowszej książce "Rozmówki małżeńskie" tłumaczy, jak zawsze znaleźć wspólny język z partnerem.

Kobieta i mężczyzna

Fotografia: East News

Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus. A przynajmniej niektórzy tak twierdzą. To właśnie dlatego w wielu kwestiach nie potrafią dojść do porozumienia, a na ich związku pojawiają się rysy. Bez wątpienia, kobiety i mężczyźni często miewają problem z komunikacją. I choć czasem prowadzi to do zabawnych sytuacji, dużo częściej do prawdziwych konfliktów. 

A gdyby tak można było nauczyć się języka damsko-męskiego, jak każdego innego języka obcego? Życie wielu kobiet i wielu mężczyzn byłoby wówczas o wiele prostsze. Dobra wiadomość jest taka, że jest to możliwe. A przynajmniej, droga do zrozumienia świata mężczyzn i świata kobiet, jest już znacznie łatwiejsza. Na rynku pojawiła się książka "Rozmówki małżeńskie", w której Zbigniew Lew-Starowicz przekonuje, że mężczyźni po prostu nie potrafią rozmawiać z kobietami, i odwrotnie. 

"

Nie można tego nazwać apokalipsą, ale bardzo często występują nieporozumienia wynikające z naturalnej różnicy płci. Są pewne sformułowania charakterystyczne tylko dla jednej płci, które druga odbiera inaczej. Najczęściej spotykane sformułowanie to "Ty mnie nie rozumiesz". Dla mężczyzny rozumienie oznacza jakiś logiczny ciąg. Czyli: coś mam ocenić, co ty mi mówisz, a skoro ty mówisz że ja cię nie rozumiem, tzn. że źle to oceniam (…). Dla kobiet to sformułowanie oznacza z kolei, że ty nie myślisz i nie czujesz jak ja teraz. I mamy gotowe nieporozumienie - przekonywał Zbigniew Lew-Starowicz w Radiu Zet Chilli.  "

"Rozmówki małżeńskie" są podzielone na maleńkie rozdziały, których tytułami są dobrze znane wszystkim frazy. Mamy więc "Bo ty mnie nie rozumiesz...", "Dlaczego mi to robisz?!", "Kochasz mnie jeszcze?", "Moja mama mówi, że...", czy kultowe "Czy było ci dobrze"?. Brzmi znajomo? No właśnie. 

Taka jest nasza natura

Z czego właściwie wynikają nieporozumienia damsko-męskie? Psychiatra przekonuje, że w dużej mierze z natury, bo to ona ukształtowała umysły kobiet i mężczyzn inaczej. Nasze mózgi różnią się pod względem strukturalnym, są ewolucyjnie inaczej uformowane. Dlatego na linii kobieta-mężczyzna często dochodzi do nieporozumień. Jak się okazuje, kobiety większe znaczenie przykładają nie tylko do treści komunikatu, ale też do jego formy. Mężczyźni wprost przeciwnie. 

"

Chodzi o to, że kobiety mają większe bogactwo odbioru bodźców słuchowych. I dlatego np. jeżeli mężczyzna mówi "Zostaw mnie w spokoju" to oznacza "Zostaw mnie w spokoju w tej akurat chwili". Dla kobiety ważny jest przekazany komunikat, ale i to, jak został przekazany. A jeśli mężczyzna powiedział to ostro, niesympatycznie, to kobieta może poczuć się dotknięta i odrzucona - powiedział Zbigniew Lew-Starowicz.  "

Jak zatem poradzić sobie z problemami komunikacyjnymi w związku? Czasem warto zastanowić się, jak daną kwestię odbiera partner, a czasem może po prostu warto odpuścić i zdać sobie sprawy z faktów. Wbrew oczekiwaniom kobiet, mężczyźni nie potrafią czytać w kobiecych umysłach i nigdy tej sztuki nie posiądą. Mówienie wprost to jedyna rada. 

Tytuł audycji: Hani Bal
Prowadzi: Hania Rydlewska
Goście: Zbigniew Lew-Starowicz
Data emisji: 13.11.2016
Godzina emisji: 22:00