13.09.2017 15:17

Jak znaleźć miłość w wielkim mieście? Wystarczy zadać sobie jedno pytanie

Zadanie pytania, nie jest takie trudne. Co innego z odpowiedzią. 

Miłość

Fotografia: Pexels

Według Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce jest coraz więcej singli. W 2017 roku podano, że co trzecia Polka żyje sama, ponieważ na 100 mężczyzn przypada aż 111 kobiet. Według seksuolożki Agaty Loewe, pomimo sporej ilości narzędzi, które mogą pomóc w znalezieniu partnera, nadal źle do tego podchodzimy. 

Jak wyjaśnia specjalistka, wielu singli wcale nie marzy o znalezieniu sobie kogoś na stałe. Życie w wielkim mieście jest szybkie i dostarcza im wystarczającej dawki emocji. Co jednak z tymi osobami, które pragną znaleźć się w związku? Loewe w rozmowie z Metrowarszawa.pl zarzuca współczesnemu społeczeństwu, że randkowanie zamieniło się w czysty konsumpcjonizm.

"

Nie można generalizować, ale wiele osób szuka miłości w podobny sposób - niczym konsumenci produktów w wielkim supermarkecie. I dalej posługując się tą metaforą, można powiedzieć, że na rynku randek też są różni konsumenci. Jedna osoba wrzuci coś do koszyka, bo jest dobra cena, ładne opakowanie, inni - bardziej świadomi konsumenci, sprawdzają skład produktów, inni będą kierować się bioetyką w swoich wyborach. I takie postawy przeniosły się też na świat randkowania - stwierdza.  "

Seksuolożka potwierdza, że w wielkim mieście dużo łatwiej umówić się na randkę, jednak zazwyczaj relacje te są krótkie i powierzchowne. Współczesny świat proponuje różne sposoby na poznanie miłości życia, na przykład portale internetowe lub aplikacje takie jak Tinder. Według specjalistki taka sytuacja ma pozytywne i negatywne aspekty, ponieważ daje nam duże możliwości, ale utrudnia podjęcie jednej i ostatecznej decyzji. Kluczem do sukcesu, jak twierdzi Loewe, jest zadanie sobie jednego, najważniejszego pytania. 

"

Tak naprawdę potrzebujemy jednego wyboru. Żeby go dokonać, trzeba zadać sobie pytanie: czego właściwie chcemy? Jeżeli zakładamy z góry, że nie wiemy, czego chcemy, to się robi szum komunikacyjny. I często wprowadzamy też w błąd potencjalnych kandydatów na partnerów - wyjaśnia. "

Seksuolożka potwierdziła również, że wśród Polaków zaczyna obowiązywać zasada trzeciej randki, podczas której idzie się do łóżka. 

"

W niektórych kręgach jest to trzecia randka, w innych piąta. Ale są też osoby, które do łóżka idą już na pierwszej. Pojawiło się też nowe zjawisko: są osoby, które identyfikują się jako demiseksualne, które w ogóle nie idą do łóżka, jeżeli nie czują romantycznej więzi z danym człowiekiem. A są też tacy, którzy oddzielają te dwie rzeczy - seks może być jednym parametrem, a miłość drugim - ujawniła.  "

A Wy, co o tym sądzicie? ;)

giphy-tumblr (11)