20.01.2017 14:58

To będzie najbardziej zakręcony film 2017 roku. "Kuso" Flying Lotusa szokuje, bawi i przeraża

Steven Ellison zaliczany jest do najwybitniejszych muzyków na świecie. Być może okaże się, że jest również wybitnym reżyserem.

"Kuso"

Fotografia: materiały promocyjne

19 stycznia 2017 roku rozpoczął się Festiwal Filmowy Sundance. Dwa dni później odbędzie się premierowy pokaz filmu Stevena Ellisona, czyli związanego z legendarną wytwórnią muzyczną Brainfeeder producentem Flying Lotusem. Na ten film od miesięcy czekają nie tylko fani jego muzyki, ale także miłośnicy kina niezależnego, kiczowatych horrorów, kina klasy B i komedii. "Kuso" spełnia wszystkie wymagania wymienionych gatunków. Takie wnioski można wyciągnąć po obejrzeniu zwiastuna, choć serwis IMDb podaje, że to dramat. 

W filmie wystąpią wielkie gwiazdy świata muzyki i showbiznesu. Na przykład legenda muzyki funk George Clinton i komik Tim Heidecker. Ellison powiedział w wywiadzie udzielonym Deadline.com, że jego inspiracją było wszystko to, co go przeraża. W opisie filmu czytamy, że opowiada o konsekwencjach ogromnego i tragicznego w skutkach trzęsienia ziemi w Los Angeles. Krótki teaser wprowadza nas w świat dziwolągów, postaci zmutowanych i chorych. Ukazuje kilka charakterystycznych cech tego obrazu - czarny humor, surrealizm i psychodeliczny klimat. 

Plakat "Kuso"

Fotografia: materiały promocyjne

Błyskawiczna produkcja

W 2016 roku, podczas Festiwalu Filmowego Sundance, FlyLo zaprezentował swój pierwszy film krótkometrażowy "Royal", a teraz ma zamiar podbić serca krytyków i widzów fabularnym "Kuso". W październiku 2016 roku obraz był dopiero w fazie produkcji, a reżyser kompletował obsadę. Trzy miesiące później film jest gotowy, co oznacza, że ekipa nagraniowa musiała ostatnio pracować bez wytchnienia. Niestety nie udało się przekonać Elijaha Wooda, aby wziął udział w "Kuso", mimo że Ellison napisał w tej sprawie apel na Twitterze. 

Nie wiadomo, kiedy "Kuso" trafi do światowych kin. Prawdopodobnie, jeśli odniesie duży sukces na Sudnace, zainteresują się nim dystrybutorzy. Jeśli zdobędzie takie, jak muzyka Flying Lotusa, Steven będzie mógł oficjalnie mianować się reżyserem przełomowego i nowatorskiego filmu. Taka jest przecież cała jego twórczość.