02.03.2017 16:29

Stara wersja "Pięknej i Bestii" to hołd dla chorych na AIDS. W nowej pojawi się homoseksualny wątek

Fabularna adaptacja jednego z najpopularniejszych tytułów Disneya będzie miała premierę 17 marca 2017 roku, ale już wywołuje niemałe kontrowersje.

LeFou i Gaston

Fotografia: Youtube.com/Disney Movie Trailers

W wywiadzie z 2 marca 2017 roku opublikowanym na łamach strony Attitude.co.uk, reżyser Bill Condon ujawnił zaskakującą informację. Jeden z drugoplanowych bohaterów, pomocnik Gastona o imieniu LeFou (w tej roli wystąpi Josh Gad), na ekranie pogodzi się z własną seksualnością, choć nie będzie mu łatwo. 

"

LeFou jest kimś, kto jednego dnia chce być jak Gaston, a drugiego dnia chce go pocałować. Miota się w określeniu tego, czego rzeczywiście pragnie. To osoba, która odkrywa w sobie dopiero, że ma tego typu uczucia. A Josh stworzył coś naprawdę subtelnego i wydobył z tego smak. Ma to swoją cenę pod koniec, ale nie chcę tego zdradzać. Ale to miły, przeznaczony dla gejów moment w filmie Disneya  - wyznaje Condon. "

Serwis Mashable.com podkreśla, że już wcześniej wielu fanów próbowało spekulować na temat hipotetycznej homoseksualności niektórych bohaterów, takich jak chociażby Elsa z "Krainy lodu" czy Meridy z "Meridy Walecznej", ale jawne pokazanie odmiennej seksualności u LeFou będzie pierwszym takim przypadkiem w historii.

Bestia metaforą chorych na AIDS

Jeszcze dalej w wyjaśnianiu ukrytego kontekstu "Pięknej i Bestii" posunął się internetowy serwis Mic.com. Przytacza on ten sam wywiad z reżyserem nowej wersji filmu, jednak uwaga tym razem została skupiona na twórcy tekstów piosenek do oryginalnej animacji z 1991 roku. Według Billa Condona odpowiedzialny za wyśpiewywane przez bohaterów baśni słowa Howard Ashman miał AIDS.

Chociaż historia opiera się głównie na losie kochającej czytać Belli, to Ashman chciał przede wszystkim uwypuklić jej romantyczne zainteresowanie tytułową Bestią i zachęcić widza do przyjęcia bardziej życzliwego spojrzenia na tego bohatera. 

"

Ashman dowiedział się wtedy, że ma AIDS i to był jego pomysł na stworzenie nie tylko musicalu, ale również na uczynienie Bestii jedną z dwóch centralnych postaci filmu. Do tamtej pory to była przede wszystkim opowieść o Belli. A dla niego to była metafora o chorobie AIDS. Został przeklęty i to przekleństwo sprowadziło cierpienie na wszystkich ludzi, którzy go kochali. Może była tam szansa na cud i na to, żeby przekleństwo zostało zniesione. To, co zrobił, było bardzo konkretne i przemyślane - powiedział Condon podczas rozmowy na stronie Attitude.co.uk. "

W końcu przełom

Twórca testu do piosenek z "Pięknej i Bestii" zmarł w wyniku komplikacji związanych z AIDS 14 marca 1991 roku, zaledwie cztery dni po pierwszych pokazach filmu. Strona Mic.com dodaje, że Ashman został zapamiętany jako prekursor mówienia otwarcie o swojej seksualności w showbiznesie.

Warto nadmienić, że Disney od tamtego czasu dopiero teraz postanowił uhonorować osoby o odmiennej orientacji w swoich produkcjach. Oprócz LeFou homoseksualisty, który na ekranach kin pojawi się dopiero w drugiej połowie marca, słynna wytwórnia już odważyła się pokazać na antenie kanału Disney XD w serialu animowanym "Star Butterfly kontra siły zła" całujące się pary tej samej płci.

Czy masz zamiar obejrzeć fabularną wersję "Pięknej i Bestii"?