12.04.2017 12:05

Film "Pretty Woman" miał mieć zupełnie inne zakończenie. Richard Gere zdradza szczegóły

Oryginalny scenariusz nie zakładał szczęśliwego zakończenia. 

"Pretty Woman"

Fotografia: ons

Richard Gere zdradził, że kultowy film "Pretty Woman" miał mieć zupełnie inne, mniej optymistyczne, zakończenie. 

Aktor w komedii romantycznej "Pretty Woman", która zadebiutowała na dużym ekranie w 1990 roku, wcielił się w postać szalenie bogatego Edwarda Lewisa, który pewnego dnia poznaje uroczą Vivian (Julia Roberts) pracującą na ulicy jako prostytutka. Gdy główny bohater oferuje kobiecie pokaźną sumę pieniędzy za wspólnie spędzony tydzień, ta zgadza się bez wahania. Między kobietą i mężczyzną zaczyna rodzić się uczucie. 

Jak wiadomo, opisana historia miłosna zakończyła się szczęśliwie. W finałowej scenie grany przez Richarda Gere'a biznesmen podjeżdża limuzyną pod dom Vivian i z kwiatami w ustach wspina się po schodach przeciwpożarowych. Okazuje się jednak, że ta historia mogła skończyć się zupełnie inaczej. 

Richard Gere

Richard Gere

Fotografia: East News

Zmiany w scenariuszu

Jak podkreślił aktor, nikt nie spodziewał się, że "Pretty Woman" okaże się takim hitem. Był to raczej mały film z niewielkim budżetem. Co ciekawe, oryginalny scenariusz nie zakładał happy endu, a wręcz przeciwnie. Jak podaje Variety.com, nosił tytuł "3000" i odnosił się do kwoty, jaką prostytutka przyjęła za spędzenie tygodnia u boku milionera. Zgodnie z nim główni bohaterowie rozstali się. 

"

Oryginalne zakończenie gdzieś istnieje, nie widziałem go. To był mroczny film. Myślę jednak, że Jeff Katzenberg nie chciał zrobić tego filmu, ale zobaczył w nim (w scenariuszu -red.) zupełnie coś innego - powiedział Richard Gere, a jego wypowiedź przytacza Variety.com.  "

Aktor zdradził, że zarówno on jak i Julia Roberts i reżyser Garry Marshall poświęcili dużo czasu, aby nadać scenariuszowi nieco łagodniejszy charakter. Przepisywali tekst i dodawali do niego nowe rzeczy, tworząc zupełnie inne sceny. Pracowali bardzo ciężko, aby film był lekki, ale jednocześnie aby wciąż pozostała w nim pewna tajemnica i uniwersalność.

Jeffrey Katzenberg, były prezes Walt Disney Studios już wcześniej przyznał, że pierwotny scenariusz filmu wyglądał zupełnie inaczej, a zgodnie z nim główna bohaterka miała umrzeć po przedawkowaniu narkotyków. 

Który scenariusz wydaje Ci się ciekawszy?